Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z prawem budowlanym?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Wysokie drzewa wzdłuż granicy zasłaniające działkę i dom

Marta Wawrzyniak • Opublikowane: 2020-08-28

Sąsiad posadził drzewa wzdłuż granicy naszych działek. Sosny sąsiada rosnące wzdłuż granicy naszych działek w odległości 1 metra od ogrodzenia i 2 metry od okien mojego domu wyrosły ponad dach mojego domu, osiągając wysokość ok. 7 m. Także inne drzewa posadzone są dalej wzdłuż granic koło mojego budynku gospodarczego w odległości 0,5 m. Uważam, że sąsiad posadził te drzewa złośliwie. One teraz są dla mnie uciążliwe, bowiem zasłaniają moją działkę od strony wschodniej, szczególnie ścianę wschodnią mojego domu na której są okna. Drzewa całkowicie zasłoniły mi okna, a konary przechodzące na moją stronę ocierają się o okna i mury mojego domu, jak również dotykają dachu. Z kolei drzewa rosnące przy budynku gospodarczym dotykają dachu, a gałęzie leżą na dachu. Liczne prośby o wycięcie drzew nie dały rezultatu. Sąsiad twierdzi, że nie ma czasu – i tak upływa rok za rokiem. Jak mam zmusić sąsiada, aby usunął drzewa, które źle oddziaływają na moją działkę, jest zacieniona, i utrudniają nam życie? W okresie jesiennym igły z sosen zaśmiecają moją działkę. W tej sprawie interweniowałam też w gminie, ale mi odpowiedziano, że nic w mojej sprawie nie zrobią. Powiedziano mi, żeby wezwać sąsiada na piśmie do wycięcia drzew, wyznaczając mu termin, a jeżeli tego nie zrobi, to ja mogę wyciąć wystające konary na moją działkę po upływie wyznaczonego terminu. Jestem pewna na 100%, że sprawa nie zostanie załatwiona polubownie, tylko będę musiała dochodzić swoich praw przed sądem. Proszę o poradę i pomoc w tym zakresie.

Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.


Wysokie drzewa wzdłuż granicy zasłaniające działkę i dom

Utrudnianie korzystania z nieruchomości przez wysokie drzewa

Opisaną sytuację reguluje wprost treść przepisów ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2019 r., poz. 1145 z późn. zm.). Rozrastanie się gałęzi drzew powodujące przechodzenie gałęzi czy korzeni na sąsiednią działkę powoduje ingerencję w wykonywanie prawa własności. Zauważyć przy tym należy, że własność gruntu rozciąga się na przestrzeń nad i pod jego powierzchnią. Zgodnie z przepisami wskazanej wyżej ustawy:

„Art. 149. Właściciel gruntu może wejść na grunt sąsiedni w celu usunięcia zwieszających się z jego drzew gałęzi lub owoców. Właściciel sąsiedniego gruntu może jednak żądać naprawienia wynikłej stąd szkody.

Art. 150. Właściciel gruntu może obciąć i zachować dla siebie korzenie przechodzące z sąsiedniego gruntu. To samo dotyczy gałęzi i owoców zwieszających się z sąsiedniego gruntu; jednakże w wypadku takim właściciel powinien uprzednio wyznaczyć sąsiadowi odpowiedni termin do ich usunięcia”.

Roszczenie o usunięcie rozrośniętych części drzew

Właściciel sąsiadującej nieruchomości powinien więc usunąć gałęzie lub umożliwić Pani wykonanie stosownych prac we własnym zakresie. Jak wskazano w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 grudnia 2008 r., sygn. akt IV SA/Wa 1321/08:

„Jeżeli drzewo zasadzone przez właściciela na własnym gruncie rozprzestrzeni się na grunt sąsiedni, właściciel gruntu sąsiedniego może obciąć korzenie tego drzewa, przy czym właściciel gruntu, na którym drzewo rośnie, nie może się temu sprzeciwić. Nadto naruszający korzenie nie musi o swym zamiarze uprzedzać właściciela gruntu sąsiedniego”.

Sporną kwestię wyjaśnił również Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 26 lipca 1972 r., wydanej w sprawie o sygn. akt III CZP 45/72, wskazując:

„Przysługujące z mocy art. 150 k.c. uprawnienie właściciel nieruchomości może wykonać na swój koszt. Skoro więc ustawa w wyżej przedstawiony sposób określa zakres uprawnień właściciela gruntu, którego sferę własności naruszają zwieszające się z sąsiedniego gruntu gałęzie i przechodzące z tego gruntu korzenie drzew, to nie może on skutecznie domagać się, aby sąsiad własnym działaniem, a więc na swój koszt, dokonał usunięcia gałęzi, gdyż tak daleko nie sięga obowiązek tego sąsiada. Obowiązek jego bowiem sprowadza się do znoszenia tego, że właściciel gruntu sąsiedniego postąpi z korzeniami i gałęziami w myśl art. 150 k.c. Sankcją więc bezczynności sąsiada jest tylko ustawowe upoważnienie właściciela gruntu sąsiedniego do usunięcia gałęzi oraz korzeni we własnym zakresie i zachowania ich dla siebie. […] Właścicielowi gruntu, na który z sąsiedniego gruntu przechodzą korzenie i nad którym z tego gruntu zawieszają się gałęzie, przysługuje w stosunku do sąsiada roszczenie o nieczynienie przeszkód w obcięciu tych korzeni i gałęzi”.

Wobec powyższego, w kwestii samych rozrastających się gałęzi i korzeni, w związku z tym, że zwracała się Pani już w tej sprawie do sąsiada, może Pani od razu dokonać samodzielnego ich wycięcia. Niestety właściciel sąsiadującego gruntu nie może zostać zobowiązany do podcięcia przechodzących na Pani działkę gałęzi i ma prawo odmówić. Nie może jednak sprzeciwić się wycięciu gałęzi przez Panią.

Wycięcie całych wysokich drzew

Odnosząc się natomiast do żądania wycięcia całych drzew, sytuacja jest nieco bardziej złożona. Art. 144 Kodeksu cywilnego stanowi, iż właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych. Działania na gruncie sąsiada, które zakłócają korzystanie z Pani nieruchomości stanowią immisje. Jeżeli sąd stwierdzi, że do nich dochodzi, może nakazać sąsiadowi zaniechania naruszeń i przywrócenia stanu zgodnego z prawem. Problematyczna jest jednak kwestia, iż nie każde zakłócenie usprawiedliwia złożenie pozwu. Wskazany wyżej przepis mówi o zakłóceniach „ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych”. Jest to więc kryterium ocenne, które w każdej sprawie indywidualnie analizuje sąd.

Drzewa utrudniające życie i sprawa w sądzie

Chcąc wystąpić przeciwko sąsiadowi na drogę sądową, powinna Pani złożyć pozew o zaniechanie naruszeń i przywrócenie stanu zgodnego z prawem na podstawie art. 222 § 2 Kodeksu cywilnego poprzez wycięcie drzew. Należy jednak liczyć się z tym, iż sąd może uznać, że do przywrócenia stanu zgodnego z prawem wystarczające będzie wyłącznie podcięcie drzew lub usunięcie części z nich. Kluczowe jest zatem przekonanie sądu o rozmiarach zakłóceń, które wywołują posadzone przez sąsiada drzewa. Tym samym do pozwu warto dołączyć dokumentację zdjęciową i powołać świadków, którzy potwierdzą negatywny wpływ rozrastających się drzew na Pani nieruchomość. Koniecznym załącznikiem będzie też wypis z księgi wieczystej potwierdzającej Pani własność.

Przed wystąpieniem na drogę sądową może Pani skierować do sąsiada pismo z wezwaniem do usunięcia drzew w określonym terminie, w którym wskaże Pani również, że w przypadku odmowy jest Pani gotowa wystąpić na drogę sądową, co narazi sąsiada na znaczne dodatkowe koszty.

Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) – link do formularza z indywidualną pomocą prawną »