Kategoria: Zgłoszenie, pozwolenie, procedury

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z prawem budowlanym?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Stary budynek gospodarczy bez pozwolenia

Autor: Tomasz Krupiński • Opublikowane: 2016-04-15

Jestem właścicielką nieruchomości mieszkalnej, którą przepisali mi rodzice w 1988 r. Nie mieszkam tam, nadal mieszkańcami są moi rodzice. Na terenie posesji, na granicy działek stoi stary budynek gospodarczy. Kiedy nieruchomość należała jeszcze do rodziców, do wspomnianego budynku dobudował swój budynek sąsiad – nie postawił jednak ściany konstrukcyjnej wzdłużnej, a jedynie przymocował swój budynek za pomocą kotew. Dwa miesiące temu zaczął remontować dach, a w związku z brakiem tejże ściany oparł go na moim dachu, obciążając mój budynek. Zgłosiłam to do nadzoru budowlanego. Jednak w trakcie postępowania administracyjnego okazało się, że mój budynek zbudowany został bez pozwolenia, o czym nie wiedziałam. Sąsiad pozwolenie posiada. Co powinnam zrobić w tej sytuacji: czy rozebrać budynek, czy jednak go zalegalizować i w jaki sposób? Jakie kroki podjąć, zanim nadzór podejmie określone czynności? Budynek gospodarczy został wybudowany przed 1995 r. i rodzice płacili za niego podatki, ale niestety pozwolenia nie ma.

Tomasz Krupiński

»Wybrane opinie klientów

Sprawna obsługa, łatwa dostępność i krótki termin odpowiedzi.
Maria, 51 lat, praca biurowa
Opinia była rzeczowa i na temat zadany w pytaniu.
Jacek, prezes, 65 lat
Precyzyjna porada, super napisana, jasna i czytelna :)
Dominika, 28 lat
Informacja z komentarzem jest bardzo wyczerpujaca. Skierowala mnie w dobrym kierunku. Podparla filarami prawa. Dziekuje
Joanna, 58 lat
Porada profesjonalna całkowicie rozwiązująca moje wątpliwości.
Jacek, emeryt, 70 lat
Oceniam bardzo wysoko włożoną pracę w wyjaśnienie sprawy; szybko i wyczerpująco
Anna, kierownik marketingu, 32 lata
Dziękuję za szybką i wyczerpującą odpowiedź. Po raz kolejny skorzystałam z Państwa pomocy i jestem bardzo zadowolona. Jeszcze raz dziękuję.
Jolanta
Dziękuję bardzo za wyczerpującą odpowiedź. Odpowiedź dostałam szybko, i była ona wyczerpującą. Prawnik Pan Maciej Sądej, przedstawił sprawę jasno i przede wszystkim przestałam się martwić sprawa na którą nie mam wpływu. Bo oczywiście, jak się czyta w internecie, to dostaje się masę różnych opcji, opinii, które mogą być nieprawdziwe lub są sprzeczne. 
Edyta, nauczyciel, 46 lat
Dziękuję, choć cena porady tania nie była to jednak w pełni wyczerpująca interesujące mnie zagadnienie.
Bożena
Polecam tą formę usługi. Na spokojnie można w domu zastanowić się jakie jeszcze ważne pytanie zadać, i kolejny raz poradzić się w tej samej cenie.
Barbara, 58 lat
Są to dla mnie jasne odpowiedzi 
Andrzej, 59 lat, kierowca
Pan Marcin Sądej po raz trzeci udzielał mi porady w sprawach podatkowych i po raz trzeci jestem w pełni usatysfakcjonowana Jego poradą. Do tej pory 4 razy korzystałam z usług ePorad24 i za każdym razem otrzymywałam poradę składającą się dwóch członów. Pierwszy to prezentacja przepisów dotyczących mego pytania, a druga to zwięzły \"łopatologiczny\" przepis co i jak uczynić w moim przypadku. Jestem zadowolona w 100% z porady. 
Małgorzata, licencjonowany zarządca nieruchomości, 71 lat
Tak jak czytałam w innych opiniach, wyjaśnienia są bardzo prosto sformułowane, zrozumiałe dla kogoś, kto na co dzień nie ma czynienia z prawem. Wspaniałą rzeczą jest możliwość zadawania dodatkowych pytań. Pozwala to rozwiać jakiekolwiek wątpliwości.
Joanna, nauczyciel, 44 lata
Jestem zadowolony z udzielonej mi porady. Odpowiedz szybka, napisana prostym , zrozumiałym językiem, wyczerpująca temat. 
Czarek
Na moje zapytanie , otrzymałam bardzo szybką wyczerpującą odpowiedź , zrozumiałym językiem (nie prawniczym) napisaną . Korzystała z ePorady24 moja znajoma , która była bardzo zadowolona z szybkiej i solidnej usługi . Dlatego ja również zwróciłam się do nich o pomoc. Z czystym sumieniem POLECAM TĄ FIRMĘ .Zamykam swoją opinie w krótkich słowach, SZYBKO , SOLIDNIE , PROFESJONALNIE I NIE DROGO!!!
Grażyna
Serdeczne dzieki za porade
Grzegorz
Nie wypowiadam się na forach internetowych i nie wystawiam opinii- jednak tym razem poczułam, że muszę napisać o Państwa portalu, ponieważ jest wspaniały. Jestem zachwycona. Rzadko zdarzają się mi problemy natury prawnej, więc nie mam kontaktu z prawnikami. Ten portal okazał się najlepszym dla mnie rozwiązaniem, gdy nastąpiło takie zdarzenie. Przystępna cena, natychmiastowe odpowiedzi i to bardzo wyczerpujące. Zostałam poprowadzona znakomicie, aby rozwiązać swój problem. Gratulacje dla założycieli, dla świetnych prawników. Już poleciłam swoim znajomym i polecam wszystkim. 
Małgorzata
Udzielona odpowiedź w pełni mnie satysfakcjonuje. Z całą pewnością będę korzystać z eporady24, jeżeli oczywiście zajdzie taka potrzeba.
Dorota, nauczyciel, 52 lata
Odpowiedzi na zadane problemy są naprawdę fachowe ale co cenię najbardziej to że są rzetelne.
Adam
Jestem zadowolony, szybka ,rzetelna odpowiedź, profesjonalna.
Andrzej
Bardzo fachowa i zrozumiała odpowiedz od prawnika
Hubert
Szybka i rzeczowa odpowiedź, w której odniesiono się do każdego mojego pytania. Jestem bardzo zadowolony i cieszę, że jest taki serwis. To o wiele wygodniejsze rozwiązanie niż próba szukania i umawiania się z prawnikiem face-to-face.
Marcin
Wyczerpujące wyjaśnienia.
Jarosław, 55 lat, nauczyciel
Wszystko super
Ihor, 24 lata, przedsiębiorca
Drugi raz skorzystałam z porady prawnej ePorady24. W obu przypadkach porady udzielił mi p. Marcin Sądej. Sprawy bardzo dokładnie omówił, a na zakończenie wypunktował kolejne etapy postępowania. To co wydawało mi się dość zawikłane po przeglądaniu darmowych portali internetowych z poradami prawnymi, nagle stało się jasne i proste. 
Małgorzata, licencjonowany zarządca nieruchomości, 71 lat

Grażyna, 58 lat, nauczyciel
Dla mnie wszystko jest super
IRENA, 65 lat, technik - ekonomista,obecnie na emeryturze
Szybka i terminowa obsługa. Jestem zadowolona z wykonania usługi. Dziękuję bardzo za pomoc.
Grażyna
Porada jaką otrzymałam jest wnikliwa i satysfakcjonująca. W wątpliwej sytuacji na pewno będę korzystała z Państwa usług
Joanna, księgowa, 58 lat
Wszystko jest tak, jak być powinno - SUPER!!
Grażyna, 60 lat, Asystent Prezesa

Jeżeli budynek wymagał pozwolenia na budowę i takiego pozwolenia nie uzyskał, to mamy do czynienia z samowolą budowlaną. Jednak często jest tak, że samowola powstaje na przestrzeni lat lub powstała bardzo dawno temu. Wówczas w praktyce powstają problemy z tym, jakie przepisy stosować do rozbiórki (legalizacji) nielegalnie wzniesionego obiektu budowlanego.

W ubiegłym wieku obowiązywało kilka aktów prawnych, pod rządami których każdy, kto się decydował na wzniesienie obiektu budowlanego musiał uzyskać stosowne zezwolenie (rozporządzenie Prezydenta RP z 1928 roku o prawie budowlanym, Prawo budowlane z 1961 roku, z 1974 roku i obecnie obowiązujące z 1994 roku).

Dla określenia, którą ustawę stosować do legalizacji konkretnego obiektu istotnym będzie ustalenie, kiedy obiekt budowlany został wzniesiony (kiedy zakończono budowę w taki sposób, który pozwalał na korzystanie z wybudowanego obiektu budowlanego).

Jeżeli budowę zakończono przed 1 stycznia 1995 roku, to wówczas stosuje się ustawę z 1974 roku. Jeżeli natomiast zakończono budowę po 1 stycznia 1995 roku, to wówczas stosujemy ustawę aktualnie obowiązującą.

Jaka ustawa ma zastosowanie do wzniesionego bez zezwolenia obiektu budowlanego ma o tyle duże znaczenie, że na przestrzeni lat inaczej zostały uregulowane kwestie związane z legalizacją samowoli budowlanej.

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Opłaty za legalizację obiektu budowlanego na podstawie ustawy obecnie obowiązującej (z 1994 roku) są bardzo duże, a ich wysokość jest uzależniona od kategorii budynku, jaki został wzniesiony bez odpowiedniej zgody (np. koszt legalizacji domu jednorodzinnego to 50 tys. zł).

Zgodnie z art. 103 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane:

„1. Do spraw wszczętych przed dniem wejścia w życie ustawy, a niezakończonych decyzją ostateczną, stosuje się przepisy ustawy, z zastrzeżeniem ust. 2.

2. Przepisu art. 48 nie stosuje się do obiektów, których budowa została zakończona przed dniem wejścia w życie ustawy lub w stosunku do których przed tym dniem zostało wszczęte postępowanie administracyjne. Do takich obiektów stosuje się przepisy dotychczasowe.

3. Właściwość organów do załatwiania spraw, o których mowa w ust. 1, określa się na podstawie przepisów ustawy”.

Jednak w przypadku, kiedy dokonuje się legalizacji obiektu budowlanego na podstawie art. 37 Pr. bud. z 1974 r. w zw. z art. 103 ust. 2 Pr. bud., pozwolenie na użytkowanie tego obiektu wydaje się również na podstawie przepisów art. 42 Pr. bud. z 1974 r., a nie przepisów ustawy – Prawo budowlane z 1994 r. (wyrok NSA z 21 kwietnia 1997 r., IV SA 1446/95, niepubl.; wyrok NSA z 18 czerwca 1998 r., IV SA 1399/96, LexisNexis nr 344332, OSP 2000, nr 4, poz. 60, wraz z glosą W. Chróścielewskiego, OSP 2000, nr 4, s. 199; wyrok NSA z 6 czerwca 2000 r., II SA/Ka 1643/98, niepubl.; wyrok NSA z 21 listopada 2000 r., II SA/Ka 158/98, niepubl.; uchwała składu 7 sędziów NSA z 26 listopada 2001 r., OPS 4/2001, ONSA 2002, nr 2, poz. 58; wyrok NSA z 30 stycznia 2009 r., II OSK 29/2008, Lexis.pl nr 2087317).

Ustawa nie definiuje jednoznacznie, co kryje się pod pojęciem „zakończenie budowy”. W związku z tym wypada sięgnąć do orzecznictwa sądowego.

Moment zakończenia budowy to stan faktyczny. Decyduje faktyczne zakończenie prac związanych ze wznoszeniem budynku. Nie jest to uzależnione od dopełnienia formalnych obowiązków przewidzianych w przepisach Prawa budowlanego. W szczególności nie jest konieczne uzyskanie prawa do użytkowania budynku (tak stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 10.03.2006 r., sygn. akt II OSK 625/05). Nie ma także znaczenia to, czy zawiadomiono właściwy organ o zakończeniu budowy oraz wypełniono inne obowiązki związane z zakończeniem procesu budowlanego (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 03.02. 2005 r., sygn. akt III SA/Wa 1835/04).

Reasumując, jeżeli prace budowlane zakończyły się przed 1 stycznia 1995 r. i umożliwiały użytkowanie (także w części) obiektu, to budowę należy uznać za zakończoną.

Jeśli więc uznać, że budowa budynku gospodarczego, o którym mowa w pytaniu, została zakończona jeszcze w latach 80., wówczas zastosowanie znalazłyby przepisy Prawa budowlanego z 1974 r.

Powyższe potwierdza opinia Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego, który wyjaśnił, że „na mocy art. 103 ust. 2 Prawa Budowlanego z 1994 r. do obiektów, których budowa została zakończona przed dniem 1.1.1995 r. lub przed tym dniem zostało wszczęte postępowanie administracyjne, stosuje się przepisy dotychczasowe – czyli przepisy ustawy z 24 października 1974 r. – Prawo budowlane”.

Zgodnie natomiast z postanowieniami art. 37 ust. 1 Prawa budowlanego z 1974 r. obiekty budowlane lub ich części wybudowane niezgodnie z przepisami obowiązującymi w dacie ich budowy podlegają przymusowej rozbiórce albo przejęciu na własność państwa bez odszkodowania i w stanie wolnym od obciążeń, gdy właściwy organ administracji stwierdzi, że obiekt budowlany lub jego część:

  • znajduje się na terenie, który zgodnie z postanowieniami przepisów o planowaniu przestrzennym nie jest przeznaczony pod zabudowę albo przeznaczony jest pod innego rodzaju zabudowę lub
  • powoduje bądź w razie wybudowania spowodowałby niebezpieczeństwo dla ludzi lub mienia albo niedopuszczalne pogorszenie warunków zdrowotnych lub użytkowych dla otoczenia.

Oceniając sposób zastosowania tych rozwiązań w praktyce, w orzecznictwie przyjmuje się, że ocena wszystkich przesłanek uzasadniających nakaz rozbiórki obiektu budowlanego przewidzianych w art. 37 ust. 1 i 2 Prawa budowlanego z 1974 r. winna być dokonywana według stanu prawnego obowiązującego w dacie budowy tego obiektu, chyba że stan prawny w zakresie przesłanek wskazanych wyżej w pkt 1 i 2 obowiązujący w dacie orzekania przez organ dla inwestora, który dopuścił się samowoli, jest korzystniejszy dla inwestora (wyrok Najwyższego Sądu Administracyjnego z dnia 26 lipca 2007 r., sygn. akt II OSK 1094/06).

Natomiast przy ocenie ewentualnych zagrożeń związanych z obiektem budowlanym stanowiącym przedmiot postępowania w orzecznictwie sądowym podkreśla się, że nie wystarczy stwierdzenie przez organ naruszenia warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki. Organ nadzoru budowlanego powinien wykazać, że posadowienie konkretnego obiektu budowlanego na działce spowodowało rzeczywiste niebezpieczeństwo dla ludzi i mienia. „Innymi słowy, zobowiązany jest wykazać, że dalsze akceptowanie funkcjonowania samowolnie posadowionych obiektów mogłoby spowodować groźbę dla życia lub zdrowia przebywających w pobliżu osób lub realne niebezpieczeństwo powstania szkody w mieniu” (wyrok WSA w Warszawie z dnia 23.04.2007 r., sygn. akt VII SA/Wa 224/07).

Jeżeli natomiast brak jest podstaw do nałożenia obowiązku rozbiórki całości lub części obiektu budowlanego wykonanego bez pozwolenia na budowę, to zgodnie z postanowieniami art. 40 Prawa budowlanego z 1974 r. powiatowy inspektor nadzoru budowlanego wyda inwestorowi, właścicielowi lub zarządcy decyzję nakazującą wykonanie w oznaczonym terminie zmian lub przeróbek, niezbędnych do doprowadzenia obiektu budowlanego, terenu nieruchomości lub strefy ochronnej do stanu zgodnego z prawem. Oczywiście, niezbędne zmiany muszą być w decyzji precyzyjnie określone z podaniem przyczyn i źródła nałożenia poszczególnych obowiązków.

Reasumując, należy stwierdzić, że jeśli wybudowanie domu bez pozwolenia (w całości lub w części) nastąpiło na terenie przeznaczonym pod budowę, zgodnie ze sztuką budowlaną i ustaleniami planu zagospodarowania przestrzennego (nie powoduje niebezpieczeństwa dla ludzi lub mienia), to istniej realna szansa na zalegalizowanie tej samowoli.

Ocena, czy w konkretnym przypadku budowa została faktycznie zakończona, należy do właściwego organu nadzoru budowlanego i on będzie decydował, o tym, które przepisy będą miały zastosowanie. Oczywiście może się Pani starać wykazać wszelkimi dopuszczonymi przez prawo dowodami, że budowa została zakończona jeszcze przed 1 stycznia 1995 r., w związku z czym zastosowanie w sprawie powinny znaleźć przepisy poprzednio obowiązującej ustawy Prawo budowlane, która jest dla Pani bardziej korzystna, bo mniej rygorystyczna, jeśli chodzi o legalizację samowoli.

Pierwszym krokiem powinno być niezwłoczne skontaktowanie się z powiatowym inspektorem nadzoru budowlanego celem podjęcia rozmów o możliwej legalizacji samowoli budowlanej.

Aby więc zalegalizować samowolę, właściciel powinien zwrócić się do powiatowego inspektora nadzoru budowlanego o wydanie pozwolenia na użytkowanie. Do wniosku należy dołączyć inwentaryzację powykonawczą i ekspertyzę techniczną potwierdzającą przydatność obiektu do użytkowania.

Jeśli stwierdzi się, że w sprawie nie mają zastosowania przepisy obecnie obowiązującego Prawa budowlanego dotyczące opłat legalizacyjnych, wówczas legalizacja takiej samowoli będzie darmowa.

Odpowiadając na Pani pytania, jeżeli budynek jest wartościowy, to warto przeprowadzić procedurę legalizacyjną, oczywiście tylko na dawnych podstawach prawnych, które gwarantują przeprowadzenie legalizacji w sposób bezpłatny (bez dodatkowej opłaty legalizacyjnej). Na własną rękę niczego proszę nie rozbierać ani remontować.

Najlepiej udać się do nadzoru i zapytać o stan sprawy i ewentualnie donieść potrzebne dokumenty dla wykazania, że do zakończenia prac doszło jeszcze przed 1995 rokiem.

Co do dokumentów (jeżeli ich Pani nie posiada) może Pani spróbować dotrzeć do książki ruchu budowlanego – prowadziły je przed laty gminy (przed laty to one wydawały pozwolenia na budowę). W książkach tych zapisywały wydane pozwolenia budowlane, pozwolenia na użytkowanie etc. Kiedy gminom odebrano prawo wydawania pozwoleń, dokumenty te trafiły do urzędów rejonowych, a potem powinny się znaleźć w archiwach akt nowych i to tam trzeba ich szukać.

Dowodem mogą być także stare rachunki, np. za roboty budowlane, za zakupione materiały etc. Można też przedstawić zeznania świadków, a także zdjęcia lotnicze.

W Warszawie znajduje się Centralny Ośrodek Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii. Dysponuje on zdjęciami lotniczymi terenu całej Polski z różnych okresów – jeżeli na takim zdjęciu widać, że budynek stoi i jego budowa jest już zakończona, to będzie mocny dowód w ręku.

Nadzór budowlany, prowadząc postępowanie dotyczące budynku (innego obiektu budowlanego) budowanego albo wybudowanego bez wymaganego pozwolenia na budowę, musi jednoznacznie ustalić, na podstawie jakich przepisów będzie prowadził to postępowanie, a następnie wydać decyzję administracyjną.

Tylko na marginesie wskażę, że aż do 2007 r. sądy administracyjne jednolicie przyjmowały, iż zgodność z przepisami o planowaniu przestrzennym, o jakiej stanowi art. 37 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego z 1974 r., dotyczy przepisów obowiązujących w okresie budowy obiektu budowlanego. W wyroku NSA z 24 stycznia 2007 r. II OSK 205/06 wyrażono stanowisko odmienne, sprowadzające się do stwierdzenia, że zgodność z przepisami o planowaniu przestrzennym dotyczy daty orzekania przez organ, stosujący konkretny przepis. Ta linia orzecznicza, kontynuowana w kolejnych latach znalazła w końcu potwierdzenie w uchwale Składu Siedmiu Sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie 7 sędziów NSA W-wa z dnia 16 grudnia 2013 r. II OPS 2/13 i ten pogląd trzeba uznać za dominujący. NSA słusznie wskazuje, że przepisy regulujące sposób likwidacji samowoli budowlanej mają charakter restytucyjny, a nie represyjny. Celem tych przepisów jest wyeliminowanie stanu naruszenia prawa i doprowadzenie do stanu zgodnego z przepisami, a nie ukaranie sprawcy samowoli. Legalizacja skutków samowoli budowlanej ma więc na celu przywrócenie stanu zgodnego z prawem obowiązującym w dacie tej legalizacji, a nie w dacie realizacji obiektu budowlanego. Nie sposób bowiem przyjąć, że nielegalnie wybudowany obiekt budowlany ma być doprowadzony do stanu zgodnego z prawem, które już nie obwiązuje. Należy jednak zauważyć, że w odniesieniu do obiektów budowlanych wybudowanych bez pozwolenia na budowę zrealizowanych w sposób niesprzeczny z przepisami o planowaniu przestrzennym obowiązującymi w dacie budowy należy uwzględnić przeznaczenie terenu od daty budowy, jeżeli zakaz zabudowy wprowadzono po wielu latach. Jeżeli przez długi czas dopuszczalna była na danym terenie zabudowa i organy nie podejmowały żadnych działań zmierzających do legalizacji samowolnie wybudowanych tam obiektów, to te okoliczności należy rozważyć przy podejmowaniu decyzji o rozbiórce. Wprawdzie przy stosowaniu art. 37 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego z 1974 r. w zw. z art. 103 ust. 2 Prawa budowlanego z 1994 r. podstawą orzekania powinny być przepisy o planowaniu przestrzennym obowiązujące w dacie orzekania przez organ administracji, lecz w niektórych sytuacjach nie do pogodzenia z zasadami konstytucyjnymi, zwłaszcza z wynikającą z zasady państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP) zasadą zaufania obywatela do państwa i prawa, zasadą ochrony własności (art. 21 ust. 1, art. 64 ust. 2 Konstytucji RP) i zasadą proporcjonalności (art. 31 ust. 3 Konstytucji RP) byłoby orzeczenie nakazu rozbiórki z powodu niezgodności obiektu budowlanego z obowiązującymi w dacie orzekania przez organy przepisami o planowaniu przestrzennym z pominięciem oceny przeznaczenia terenu w okresie wcześniejszym.

Jeżeli nadzór budowlany stwierdził samowolę budowlaną, to już powinien samodzielnie wszcząć procedurę. Jeżeli postępowanie nie zostanie wszczęte, może Pani je wszcząć na swój wniosek o legalizację tego budynku ze wskazaniem okoliczności jego budowy i ukończenia (można przedstawić stosowne kserokopie dokumentów świadczących o rozpoczęciu i zakończeniu budowy).

Pismo powinno zawierać żądanie oraz uzasadnienie oraz ewentualnie załączniki, aby organ wiedział o jaką nieruchomość chodzi oraz dodatkowe dokumenty, o których wspominałem wcześniej.

Jeżeli Pani budynek jest samowolą budowlaną, to przy legalizacji organ będzie musiał wziąć pod uwagę, że koło niego stoi inny legalny budynek. Legalizacja więc musi obejmować ocenę, czy budynek nielegalny nie wpływa na bezpieczeństwo budynku legalnie posadowionego.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.


Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z prawem budowlanym?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Podobne materiały

Przepis dotyczący grubości ocieplenia dachu

Mieszkam na poddaszu i jako laik w dziedzinie budownictwa chciałbym poprosić o poradę, wydaje mi się bowiem, że planowane przez spółdzielnię prace związane z ociepleniem dachu nie spełniają standardów, choć spółdzielnia zasłania się atestami i zgodami inspektorów. Czy obowiązuje przepis: „Łączna grubość ocieplenia dachu powinna wynosić 20–25 cm (30 cm w przypadku domu energooszczędnego) i musi się łączyć z izolacją ściany (jeśli taka istnieje), by pomiędzy dachem a resztą domu nie pojawił się gigantyczny mostek termiczny”? Czy 5 cm wełny dachówka i 2 warstwy nowoczesnej papy, co proponuje spółdzielnia, załatwia sprawę?

Odległości od budynków i granicy działki

Mam pozwolenie na budowę domu jednorodzinnego. Na planie zagospodarowania przestrzennego projekt przewiduje odległość od granicy projektowanego budynku (ściana bez okien) 3 metry. Niestety w granicy jest już istniejący budynek, który, jak się okazało, jest wybudowany 20 cm w głąb mojej działki, czyli po wybudowaniu mojego projektowanego budynku odległość od granicy będzie wynosić 3 metry, ale od istniejącego budynku jednorodzinnego – 2,8 m. Czy wybudowanie w takich odległościach jest zgodne z prawem, a jeśli nie, to co powinien zrobić inwestor i kierownik budowy?

Przydomowa elektrownia wiatrowa - informacje prawne

Zakupiłem wiatrak o mocy 40W i wysokości 30 m. Władze miasta odrzuciły mój wniosek, gdyż rzekomo wysokość taka nie jest dopuszczalna w postawieniu go na terenie zabudowanym. Proszę o informacje prawne na temat takiej przydomowej elektrowni wiatrowej.

Rezygnacja z projektu, na który mam pozwolenie na budowę

Jestem właścicielem działki. Mam warunki zabudowy sprzed ok. 5 lat. Dotyczą pozwolenia na dom murowany. Obecnie zrezygnowałem z tego projektu i chciałbym postawić mały dom drewniany w innej części działki. Co z formalnościami?

Antresola wybudowana bez pozwoleń

Jakie sankcje grożą prezesowi spółki z o.o., który bez zgłaszania tego faktu do odpowiednich urzędów zatrudni firmę, a ta zbuduje antresolę w wynajmowanym lokalu użytkowym? Czyli odbędzie się to bez uprzedniego uzyskania pozwolenia na budowę, a lokal ten nie ma odpowiedniej wysokości wymaganej dla antresoli.

Czy do powierzchni użytkowej zalicza się powierzchnię suteren?

Czy przy zniesieniu współwłasności do powierzchni użytkowej powinno się wliczać powierzchnią użytkową suteren (podłoga położona jest poniżej terenu 90 cm)? Wysokość pomieszczeń sutereny to 230 cm.



Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika » wizytówka Zadaj pytanie »