Kategoria: Inne

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z prawem budowlanym?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Odprowadzenie wody deszczowej, korzystanie z cudzych urządzeń

Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 2019-04-26

Jestem właścicielem skrajnego segmentu w zabudowie szeregowej, budynki pochodzą z lat 60-tych XX w., wybudowane początkowo przez spółdzielnię mieszkaniową, niedawno przekształcone w prawo własności. Przez 60 lat odprowadzenie wody z dachów dwóch sąsiednich segmentów odbywało się z wykorzystaniem mojej rynny i przez rurę spustową na moim terenie do kanalizacji deszczowej. W ten sposób sąsiad korzystał bezumownie z mojej własności, ja na własny koszt musiałem czyścić, remontować i utrzymywać w dobrym stanie rynnę i rurę spustową. Zrobiłem remont i modernizację budynku i poprosiłem mojego bezpośredniego sąsiada, by zrobił sobie swoją rurę spustową i odprowadzał wody opadowe do swojej studzienki, którą ma przed domem. Sąsiad nie reagował, więc na swój koszt zrobiłem mu rurę spustową i skierowałem wodę z jego rynny w stronę jego studzienki. Sąsiad zaskarżył mnie do nadzoru budowlanego i żąda przywrócenia stanu poprzedniego. Do jego żądań dołączył się drugi sąsiad, który swoją wodę opadową wypuszcza na dach mojego bezpośredniego sąsiada. Proszę o wyjaśnienie, czy stanowisko sąsiadów jest zgodne z prawem? Czy mam obowiązek udostępniać im moją własność? Czy drugi sąsiad może być stroną postępowania wszczętego przez nadzór budowlany?

Janusz Polanowski

»Wybrane opinie klientów

Dziękuję za konkretną odpowiedź. Na pewno będzie pomocna.
Anna, 62 lata, tłumacz
Bardzo szczegółowe wyjaśnienia w krótkim terminie.
Jolanta
Jestem zadowolony ze szczegółowych informacji. Są podparte paragrafami i zawierają istotę prawną. Chociaż zwykłym ludziom , takim jak ja czasem jest potrzebna odpowiedź -tak lub nie. Wtedy się nie gubią w tym wszystkim. Jednak zawsze istnieje u Państwa możliwość zadania, dodatkowego pytania. Jest to bardzo potrzebne. Jesteście Profesjonalni. Dziękuję!
Krzysztof
Sprawna obsługa, łatwa dostępność i krótki termin odpowiedzi.
Maria, 51 lat, praca biurowa
Opinia była rzeczowa i na temat zadany w pytaniu.
Jacek, prezes, 65 lat
Precyzyjna porada, super napisana, jasna i czytelna :)
Dominika, 28 lat
Informacja z komentarzem jest bardzo wyczerpujaca. Skierowala mnie w dobrym kierunku. Podparla filarami prawa. Dziekuje
Joanna, 58 lat
Porada profesjonalna całkowicie rozwiązująca moje wątpliwości.
Jacek, emeryt, 70 lat
Oceniam bardzo wysoko włożoną pracę w wyjaśnienie sprawy; szybko i wyczerpująco
Anna, kierownik marketingu, 32 lata
Dziękuję za szybką i wyczerpującą odpowiedź. Po raz kolejny skorzystałam z Państwa pomocy i jestem bardzo zadowolona. Jeszcze raz dziękuję.
Jolanta
Dziękuję bardzo za wyczerpującą odpowiedź. Odpowiedź dostałam szybko, i była ona wyczerpującą. Prawnik Pan Maciej Sądej, przedstawił sprawę jasno i przede wszystkim przestałam się martwić sprawa na którą nie mam wpływu. Bo oczywiście, jak się czyta w internecie, to dostaje się masę różnych opcji, opinii, które mogą być nieprawdziwe lub są sprzeczne. 
Edyta, nauczyciel, 46 lat
Dziękuję, choć cena porady tania nie była to jednak w pełni wyczerpująca interesujące mnie zagadnienie.
Bożena
Polecam tą formę usługi. Na spokojnie można w domu zastanowić się jakie jeszcze ważne pytanie zadać, i kolejny raz poradzić się w tej samej cenie.
Barbara, 58 lat
Są to dla mnie jasne odpowiedzi 
Andrzej, 59 lat, kierowca
Pan Marcin Sądej po raz trzeci udzielał mi porady w sprawach podatkowych i po raz trzeci jestem w pełni usatysfakcjonowana Jego poradą. Do tej pory 4 razy korzystałam z usług ePorad24 i za każdym razem otrzymywałam poradę składającą się dwóch członów. Pierwszy to prezentacja przepisów dotyczących mego pytania, a druga to zwięzły \"łopatologiczny\" przepis co i jak uczynić w moim przypadku. Jestem zadowolona w 100% z porady. 
Małgorzata, licencjonowany zarządca nieruchomości, 71 lat
Tak jak czytałam w innych opiniach, wyjaśnienia są bardzo prosto sformułowane, zrozumiałe dla kogoś, kto na co dzień nie ma czynienia z prawem. Wspaniałą rzeczą jest możliwość zadawania dodatkowych pytań. Pozwala to rozwiać jakiekolwiek wątpliwości.
Joanna, nauczyciel, 44 lata
Jestem zadowolony z udzielonej mi porady. Odpowiedz szybka, napisana prostym , zrozumiałym językiem, wyczerpująca temat. 
Czarek
Na moje zapytanie , otrzymałam bardzo szybką wyczerpującą odpowiedź , zrozumiałym językiem (nie prawniczym) napisaną . Korzystała z ePorady24 moja znajoma , która była bardzo zadowolona z szybkiej i solidnej usługi . Dlatego ja również zwróciłam się do nich o pomoc. Z czystym sumieniem POLECAM TĄ FIRMĘ .Zamykam swoją opinie w krótkich słowach, SZYBKO , SOLIDNIE , PROFESJONALNIE I NIE DROGO!!!
Grażyna
Serdeczne dzieki za porade
Grzegorz
Nie wypowiadam się na forach internetowych i nie wystawiam opinii- jednak tym razem poczułam, że muszę napisać o Państwa portalu, ponieważ jest wspaniały. Jestem zachwycona. Rzadko zdarzają się mi problemy natury prawnej, więc nie mam kontaktu z prawnikami. Ten portal okazał się najlepszym dla mnie rozwiązaniem, gdy nastąpiło takie zdarzenie. Przystępna cena, natychmiastowe odpowiedzi i to bardzo wyczerpujące. Zostałam poprowadzona znakomicie, aby rozwiązać swój problem. Gratulacje dla założycieli, dla świetnych prawników. Już poleciłam swoim znajomym i polecam wszystkim. 
Małgorzata
Udzielona odpowiedź w pełni mnie satysfakcjonuje. Z całą pewnością będę korzystać z eporady24, jeżeli oczywiście zajdzie taka potrzeba.
Dorota, nauczyciel, 52 lata
Odpowiedzi na zadane problemy są naprawdę fachowe ale co cenię najbardziej to że są rzetelne.
Adam
Jestem zadowolony, szybka ,rzetelna odpowiedź, profesjonalna.
Andrzej
Bardzo fachowa i zrozumiała odpowiedz od prawnika
Hubert
Szybka i rzeczowa odpowiedź, w której odniesiono się do każdego mojego pytania. Jestem bardzo zadowolony i cieszę, że jest taki serwis. To o wiele wygodniejsze rozwiązanie niż próba szukania i umawiania się z prawnikiem face-to-face.
Marcin
Wyczerpujące wyjaśnienia.
Jarosław, 55 lat, nauczyciel
Wszystko super
Ihor, 24 lata, przedsiębiorca
Drugi raz skorzystałam z porady prawnej ePorady24. W obu przypadkach porady udzielił mi p. Marcin Sądej. Sprawy bardzo dokładnie omówił, a na zakończenie wypunktował kolejne etapy postępowania. To co wydawało mi się dość zawikłane po przeglądaniu darmowych portali internetowych z poradami prawnymi, nagle stało się jasne i proste. 
Małgorzata, licencjonowany zarządca nieruchomości, 71 lat

Grażyna, 58 lat, nauczyciel
Dla mnie wszystko jest super
IRENA, 65 lat, technik - ekonomista,obecnie na emeryturze

Opisana sytuacja wiąże się, w jakimś stopniu, z brakiem odpowiednio dokładnych przepisów prawnych. Hasło „transformacja ustrojowa” (a zwłaszcza promowanie związanego z nim entuzjazmu) to za mało, by realne problemy rozwiązywać, a szczególnie im zapobiegać. Okazuje się, nie tylko w odnośnej sytuacji, że – aktualnie bardzo silna – tendencja indywidualistyczna powinna mieć odpowiednią „obudowę prawną”. Skoro jej brakuje, to – zgodnie z „przykazaniami” liberalizmu – każdy akcentuje swoje interesy, niekiedy bez zważania na interesy, a nawet na dobro innych.

Daleki jestem od twierdzenia, jakoby wydzielanie nieruchomości (gruntów z budynkami) w odnośnej sytuacji było błędem; wspólnoty mieszkaniowe (z odrębnymi nieruchomościami lokalowymi również działają niedoskonale). Należało jednak to odpowiednio przygotować – w tym technicznie (np. przez odpowiednią przebudowę systemu odprowadzania wody z dachów). Tańsze i prostsze było wskazanie notariusza (i tak opłacanego przez nabywców) od porządnego przygotowania podziału – czy to technicznie, czy to przez zawarcie w aktach notarialnych postanowień o pracach, które trzeba wykonać. Ktoś wybrał „wariant prostszy”, którego skutki ponoszą inne osoby.

Sama treść aktów notarialnych (w tym dotyczących odnośnych nieruchomości sąsiednich) świadczy o tym, że tendencja indywidualistyczna została przejawiona także przez osoby, na rzecz których doszło do wyodrębnienia także należących do owych sąsiadów domów. Osoby tamte zaakceptowały więc tendencję do tego, by „każdy płacił za siebie”. Wprawdzie nie oznacza to np. obowiązku instalowania odrębnych rynien na każdym z tychże domów, ale należy liczyć się z obowiązkiem płacenia za korzystanie z cudzych urządzeń (np. rynien). Pan jest wolny od obowiązku ponoszenia kosztów za właścicieli innych nieruchomości (w tym znajdujących się w bliskiej odległości). Owym sąsiadom pasował wariant, w ramach którego to Pan ponosił całość kosztów dotyczących odprowadzania wody z dachów. Być może (chociażby z uwagi na pierwotne założenia architektoniczne) byłoby niewłaściwe żądania wynagrodzenia (czyli dążenie do zarabiania) za korzystanie z Pańskich rynien, ale trudno byłoby prawnie uzasadnić twierdzenie, jakby Pan był zobowiązany fundować cokolwiek (np. zapewnienie odpływu wód z dachów) właścicielom nieruchomości sąsiednich. Oczywiście, ustawowe określenie własności – zawarte w art. 140 Kodeksu cywilnego (K.c.) – uprawnia do pobierania pożytków (np. domaganie się wynagrodzenia za korzystanie z jakiegoś urządzenia), ale chodzi o pobieranie pożytków z rzeczy własnej, a nie cudzej. W zakresie pobierania pożytków z rzeczy cudzej szczególnie właściwym ograniczonym prawem rzeczowym jest użytkowanie (art. 252 i następne K.c.). Jak widać, nawet stonowane podejście do Pańskich uprawnień dalekie jest od akcentowania interesów innych osób – szczególnie Pańskim kosztem.

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Wyżej wzmiankowane użytkowanie zalicza się do ograniczonych praw rzeczowych (art. 244 i następne K.c.), do których należą także (między innymi) służebności. Lektura przepisów o służebnościach – a przepisy te wpierw dotyczą służebności gruntowych (art. 285 i następne K.c.) – pozwoli stwierdzić, że ich treść dotyczy głównie gruntów, i to na ogół wiejskich (co więcej, w wariancie funkcjonującym przed ponad 50 laty). Do budynków przepisy te mają zastosowanie odpowiednie (a więc przez analogię).

Korzystanie z dachu i rynien na Pańskim domu (a w jakimś stopniu także z dachu „domu po środku”) w celu odprowadzania wody można kwalifikować jako posiadanie służebności (w rozumieniu art. 252 K.c.); o ile służebności nie ustanowiono – na wszelki wypadek proponuję sprawdzić treść aktów notarialnych. Dotyczy to sytuacji od wyodrębnienia użytkowania wieczystego (później przekształconego we własność) – dlatego dałoby się polemizować z twierdzeniem co do okresu 60 lat (na co proszę się przygotować, gdyby Pan chciał ten okres akcentować). Pod znakiem zapytania stoi, czy doszło do zasiedzenia służebności.

Artykuł 292 K.c. stanowi: „Służebność gruntowa może być nabyta przez zasiedzenie tylko w wypadku, gdy polega na korzystaniu z trwałego i widocznego urządzenia. Przepisy o nabyciu własności nieruchomości przez zasiedzenie stosuje się odpowiednio. Jeżeli komuś zależy na stwierdzeniu przez sąd, że doszło do zasiedzenia służebności, jest uprawniony skierować wniosek do sądu; przepisy proceduralne o stwierdzeniu zasiedzenia skoncentrowano w artykułach: 609 oraz 610 Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.). Właściciel nieco dalej położonego domu mógłby stanąć przed wyzwaniem – udowodnienia (art. 6 K.c., art. 232 K.p.c.) aż na dwóch nieruchomościach (z uwzględnieniem domu „pośrodku”). Trudno sobie wyobrazić zainstalowanie rynny na cudzym domu (zwłaszcza stale używanym) wbrew woli jego właściciela (lub innej właściwej osoby). Jeżeli ktoś uważa, że doszło do bezprawnego naruszenia posiadania (w tym posiadania służebności), to jest uprawniony wytoczyć powództwo o przywrócenie posiadania (powództwo przewidziane w art. 344 K.c.). Rozpoznawanie takich spraw należy do sądów (cywilnych) – a nie do „nadzoru budowlanego” (ani innych organów administracji publicznej).

Zwracam uwagę na właściwość (lub brak właściwości) określonych rodzajów organów władzy publicznej, ponieważ wskazywanie braku właściwości bywa skuteczną argumentacją. Proponuję zapoznać się z aktami postępowania i przedstawić swe stanowisko. W ważnych sprawach pisma należy składać za pokwitowaniem przyjęcia lub wysyłać listami poleconymi (i to z opcją „za zwrotnym potwierdzeniem odbioru”).

Trudno montaż rynien uznać za samowolę budowlaną. Efektem przeprowadzonych przez Pana prac jest zwiększenie sprawności odprowadzania wody z dachów. Problemem właścicieli tamtych dwóch domów jest to, jak ułożą relację między sobą, np. w zakresie odpłatności za korzystanie z urządzeń (dachu i rynny) na domu „po środku” dla celów związanych z funkcjonowaniem dalszej nieruchomości.

Pan nie tylko nie zażądał pieniędzy za bezumowne korzystanie z Pańskiej nieruchomości (art. 224 i następne K.c.), ale nawet zainwestował w celu zwiększenia sprawności odprowadzania wody z dachów (i to domów należących do kogoś innego). Jeżeli właścicielom tamtych nieruchomości to przeszkadza, to sytuacja „może się rozwinąć”. Także w ten sposób, że Pan wystąpi o wynagrodzenie za korzystanie przez nich z Pańskiej nieruchomości bez podstawy prawnej (art. 224 i następne K.c.) przez ileś lat – proszę zwrócić uwagę na to, że w ubiegłym roku skrócono krótszy z ogólnych terminów przedawnienia roszczeń (z art. 118 K.c.): do sześciu lat. Poza tym Krajowa Administracja Skarbowa określone okoliczności mogłaby uznać za uzasadniające zapłacenie podatku.

W nadzorze budowlanym proponuję zażądać wglądu do akt postępowania – w tym zakresie status strony postępowania powinien Panu pomóc. Znajomość stanowiska właścicieli tamtych nieruchomości ułatwi Panu formułowanie własnego stanowiska, a zwłaszcza trafne polemizowanie ze stanowiskiem przeciwnym.

Organ administracji publicznej decyduje o tym, kto jest stroną postępowania. Dość często jest to weryfikowane w postępowaniu odwoławczym, a nawet w postępowaniu przed sądem administracyjnym (wojewódzkim, a niekiedy Naczelnym Sądem Administracyjnym). Ogólnie rzecz biorąc, decyduje kryterium rodzaju interesu – interes prawny (kwalifikuje do bycia stroną postępowania) albo interes faktyczny (za mało, by być stroną postępowania). Granice między tymi rodzajami interesu są nieprecyzyjne, często swobodnie ustalane. Panu wolno jest przedstawić swe stanowisko co do tego, kto (nie) powinien być stroną danego postępowania.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.


Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z prawem budowlanym?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Podobne materiały

Tymczasowy obiekt budowlany a warunki techniczne

Posiadam działkę rekreacyjną o wymiarach: szer. 4,5 m dł. 150 m. Na tej działce jest postawiona przyczepa gastronomiczna, z której jest prowadzona działalność w postaci sprzedaży zapiekanek i zimnych napoi. Przyczepa posiada pozwolenia z SANEPID-u oraz jest zarejestrowana w wydziale komunikacji, ma opłacone OC. Jest zrobione zgłoszenie do urzędu miasta, że na tej działce będzie postawiona przyczepa gastronomiczna. Sąsiad wręczył mi pismo (dołączam je), sporządzone zapewne przez prawnika, w którym twierdzi, że działam bezprawnie. Czy ma rację?

Ryzyko katastrofy budowlanej - powództwo o zapobieżenie szkodzie

Mam zamiar wnieść powództwo o zapobieżenie szkodzie przeciwko Nadleśnictwu, a więc, jak sądzę, pozwanym będzie Skarb Państwa. Chodzi o to, że Nadleśnictwo chce poszerzyć drogę leśną. W odległości 15 metrów od mojego domu jest skarpa z gliny dobrze „zakorzeniona” dzięki rosnącym tam dorodnym drzewom. Skarpa na razie jest stabilna, ale leśnicy wystąpili z wnioskiem do gminy o wycięcie tych drzew. Jeśli je wytną i naruszą skarpę, to przy gwałtownych opadach deszczu skarpa spłynie do wąwozu, a wraz z nią mój dom. To czarny scenariusz, ale nie niemożliwy, zważywszy , że chodzi o tereny górskie, gdzie jest wiele osuwisk. W zeszłym roku tym wąwozem Nadleśnictwo zaczęło budować szlak zrywkowy, ale zaprotestowaliśmy (mieszkańcy) i wstrzymali prace. Niestety Nadzór Budowlany umywa ręce, argumentując, że budowa szlaku zatrzymała się 300 metrów przed moim domem. W tym roku Nadleśnictwo ponowiło wniosek o wycięcie drzew w celu budowy drogi, a ja chcę zapobiec katastrofie budowlanej. Jak wnieść powództwo?

Ośrodek sportowy na działce rolnej w granicach chronionego krajobrazu

Zamierzam kupić działkę i wybudować na niej mały ośrodek sportowy: korty tenisowe, boisko, domek klubowy. Znalazłem odpowiednią działkę rolną o powierzchni ok. 1,5 ha w granicach administracyjnych Poznania. Teren nie ma uchwalonego planu zagospodarowania i znajduje się na obszarze chronionego krajobrazu. Czy zrealizowanie mojej inwestycji na tej działce jest w ogóle możliwe? Jeżeli tak, to jaka powinna być kolejność postępowania?

Budowa domu na działce małżonki

Kończę budowę domu na działce żony, którą żonie zapisano jako darowiznę w czasie trwania małżeństwa. Czy po rozwodzie dom będzie tylko żony? Wydatki na budowę domu i infrastruktury wokół niego ponosiłem tylko ja. Dodatkowo zaciągnięty jest kredyt podpisany przez nas obojga pod hipotekę tejże działki na budowę domu. Kredyt spłacam tylko ja. Czy pomimo wydatków zostanę z niczym?

Grunty przeznaczone na cele rolne, ograniczenia w zakresie budowy

Jestem właścicielem półhektarowej działki rolnej, gdzie ziemia jest klasy III i V. Przed 7 laty otrzymałem na tę działkę warunki zabudowy – planowałem budowę domu, garażu, budynku gospodarczego i stawu. Zaraz potem wybudowałem budynek gospodarczy na zgłoszenie (25 m2). Ostatnio zdecydowałem się rozbudować istniejący budynek gospodarczy i zaadoptować go na cele mieszkalne. Złożyłem wniosek o wydanie warunków zabudowy adaptacyjnej, jednak dostałem decyzję odmowną w związku z ustawą o ochronie gruntów rolnych i leśnych (brak zwartej zabudowy). Jedyną możliwością na pozytywne załatwienie WZ była zmiana klasyfikacji gruntów z III na IV, która się też nie udała. Czy jest jakaś inna możliwość, aby rozbudować i zaadaptować istniejący budynek gospodarczy na cele mieszkalne?

Przycinanie żywopłotu przez sąsiada i przerzucanie gałęzi na moją stronę

W granicy z sąsiadem po mojej stronie przy płocie, który ja postawiłem, rosną świerki w formie żywopłotu. Gałęzie przerastają na stronę sąsiada. Sąsiad przycina żywopłot je od swojej strony, nie informując mnie. To rozumiem, ale wszystkie ścięte gałęzie przerzuca na moją stronę bez mojej wiedzy. Czy jest to zgodne z prawem?

Działka budowlana bez dostępu do drogi publicznej

Mam działkę budowlaną bez dostępu do drogi publicznej. Chcę uzyskać pozwolenie na budowę. Dojeżdżam (jak i wszyscy sąsiedzi od kilkudziesięciu lat) do drogi publicznej gminną drogą wewnętrzną, nie posiadając do niej tytułu prawnego. Tylko część szerokości drogi leży na działkach gminnych, pozostała część przebiega po działkach prywatnych. Mam zgodę osób prywatnych na przejazd po ich działkach. Z tego, co się dowiedziałem, muszę wystąpić o ustanowienie odpłatnej służebności na części ulicy przebiegającej po działkach gminnych. Czy to prawda, że muszę wystąpić o odpłatną służebność gruntową?

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika » wizytówka Zadaj pytanie »