• Data: 2025-08-19 • Autor: Marek Gola
Kupiłam mieszkanie w bloku i chciałabym wyburzyć ściankę działową łączącą kuchnię i pokój. Czy potrzebuję na to jakiejś zgody?

Co do zasady, wyburzenie ścianki działowej jest kwalifikowane jako bieżąca konserwacja lokalu, który znajduje się w Pani władaniu. Mamy bowiem do czynienia jedynie z likwidacją „przepierzenia” pomiędzy poszczególnymi pomieszczeniami w lokalu. Takie wyburzenie ścianki nie ma bowiem wpływu na zmianę paramentów użytkowych lub technicznych istniejącego obiektu budowlanego. W tym zakresie licznie wypowiadały się Sądy administracyjne (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 25 maja 2009 r., II OSK 823/2008, Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 czerwca 2007 r., VII SA/Wa 74/07).
Chociaż formalnie nikt od Pani nie może domagać się przedłożenia stosownego pozwolenia, spotykam się w praktyce z sytuacją, że spółdzielnia mieszkaniowa, w której zasobach lokal się znajduje, takiego pozwolenia wymaga. W takiej jednak sprawie, o ile trafi ona na drogę sądową, mając na uwadze powyższe stanowisko orzecznictwa, nie powinno być problemów, albowiem racja leży po stronie osoby, która usunęła ściankę działową.
Zobacz też: Wyburzenie ściany nośnej pozwolenie
Pani Marta kupiła mieszkanie w bloku z wielkiej płyty i chciała połączyć kuchnię z salonem. Okazało się, że ściana, którą planowała wyburzyć, była typową ścianką działową z cegły dziurawki. Po konsultacji z administracją wspólnoty wystarczyło jedynie złożenie krótkiej informacji o planowanym remoncie, a sama przeróbka nie wymagała żadnych formalności w urzędzie.
Pan Tomasz odziedziczył mieszkanie po rodzicach i postanowił zaaranżować przestrzeń na nowo. Chciał usunąć ściankę między dwoma małymi pokojami, żeby stworzyć przestronną sypialnię. Spółdzielnia mieszkaniowa zażądała od niego opinii konstruktora, który potwierdził, że ściana nie ma znaczenia dla konstrukcji budynku. Po okazaniu opinii administracja nie robiła już problemów i prace przebiegły bez przeszkód.
Pani Anna, mieszkanka nowoczesnego apartamentowca, zdecydowała się na otwartą kuchnię. Podczas konsultacji z ekipą remontową pojawiły się wątpliwości, czy grubsza ściana faktycznie jest działowa. Wezwany inżynier potwierdził, że w tym przypadku pełni funkcję nośną. Zamiast wyburzać ścianę, właścicielka zdecydowała się na wykonanie dużego otworu z nadprożem, co wymagało już projektu budowlanego i zgody urzędu. Dzięki temu uniknęła poważnych problemów technicznych i prawnych.
Wyburzenie ścianki działowej w mieszkaniu zazwyczaj nie wymaga pozwolenia na budowę ani zgłoszenia, pod warunkiem że nie ingeruje się w konstrukcję budynku. W praktyce jednak spółdzielnia lub wspólnota mogą oczekiwać zgody albo opinii konstruktora, dlatego przed rozpoczęciem remontu warto skonsultować plany z administracją. Dzięki temu unikniemy niepotrzebnych sporów i będziemy mieli pewność, że prace przebiegną zgodnie z prawem.
Jeśli planujesz remont lub masz wątpliwości dotyczące formalności związanych z wyburzeniem ścian w mieszkaniu, skorzystaj z naszej pomocy. Oferujemy szybkie i wygodne porady prawne online – wystarczy przesłać opis sytuacji, a otrzymasz rzetelną odpowiedź prawnika wraz z praktycznymi wskazówkami. Dzięki temu unikniesz błędów i zaoszczędzisz czas, mając pewność, że działasz zgodnie z prawem.
1. Ustawa z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane - Dz.U. 1994 nr 89 poz. 414
2. Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 25 maja 2009 r., II OSK 823/2008
3. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 czerwca 2007 r., VII SA/Wa 74/07
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
O autorze: Marek Gola
Radca prawny, doktorant w Katedrze Prawa Karnego Procesowego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego, zdał aplikację radcowską w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Katowicach. Specjalizuje się w szczególności w prawie karnym materialnym i procesowym, bliskie jest mu też prawo pracy, prawo rodzinne oraz prawo handlowe. Udzielił już ponad 2000 porad prawnych, pomagając osobom pokrzywdzonym przez nieuczciwych pracodawców, a także tym, w których życie (nie zawsze słusznie) wtargnęła policja i prokuratura.
Zapytaj prawnika