Kategoria: Zgłoszenie, pozwolenie, procedury

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z prawem budowlanym?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Niezgłoszenie części budynku do użytkowania

Autor: Anna Sufin • Opublikowane: 2015-09-18

Dostałem karę 50 000 zł od PINB za niezgłoszenie części budynku do użytkowania. Adwokat prowadził moją sprawę nieprofesjonalnie i przegrałem, wyczerpując do końca drogę administracyjną. Jestem przekonany, że mam rację i nie powinienem dostać tej kary, gdyż w 2000 r. dostałem pozwolenie na budowę, w którym nie ma zaznaczone zgłoszenie do użytkowania, a obowiązkowe zgłoszenie weszło w 2003 r., ja karę dostałem w 2006 r. Z tego wynika, że prawnie nie powinni nałożyć mi kary. Chciałbym się dowiedzieć czy mam jakąś inną prawną możliwość, żeby nie zapłacić tej kary? Co można jeszcze w takiej sytuacji zrobić? Czy może jest możliwość zaskarżenia drogą cywilną? Jak tak, to w jaki sposób to zrobić i kogo skarżyć? Czy należy mi się w takiej sytuacji zadośćuczynienie za poniesione straty i krzywdy, jaką wyrządzili mi urzędnicy?

Anna Sufin

»Wybrane opinie klientów

Sprawna obsługa, łatwa dostępność i krótki termin odpowiedzi.
Maria, 51 lat, praca biurowa
Opinia była rzeczowa i na temat zadany w pytaniu.
Jacek, prezes, 65 lat
Precyzyjna porada, super napisana, jasna i czytelna :)
Dominika, 28 lat
Informacja z komentarzem jest bardzo wyczerpujaca. Skierowala mnie w dobrym kierunku. Podparla filarami prawa. Dziekuje
Joanna, 58 lat
Porada profesjonalna całkowicie rozwiązująca moje wątpliwości.
Jacek, emeryt, 70 lat
Oceniam bardzo wysoko włożoną pracę w wyjaśnienie sprawy; szybko i wyczerpująco
Anna, kierownik marketingu, 32 lata
Dziękuję za szybką i wyczerpującą odpowiedź. Po raz kolejny skorzystałam z Państwa pomocy i jestem bardzo zadowolona. Jeszcze raz dziękuję.
Jolanta
Dziękuję bardzo za wyczerpującą odpowiedź. Odpowiedź dostałam szybko, i była ona wyczerpującą. Prawnik Pan Maciej Sądej, przedstawił sprawę jasno i przede wszystkim przestałam się martwić sprawa na którą nie mam wpływu. Bo oczywiście, jak się czyta w internecie, to dostaje się masę różnych opcji, opinii, które mogą być nieprawdziwe lub są sprzeczne. 
Edyta, nauczyciel, 46 lat
Dziękuję, choć cena porady tania nie była to jednak w pełni wyczerpująca interesujące mnie zagadnienie.
Bożena
Polecam tą formę usługi. Na spokojnie można w domu zastanowić się jakie jeszcze ważne pytanie zadać, i kolejny raz poradzić się w tej samej cenie.
Barbara, 58 lat
Są to dla mnie jasne odpowiedzi 
Andrzej, 59 lat, kierowca
Pan Marcin Sądej po raz trzeci udzielał mi porady w sprawach podatkowych i po raz trzeci jestem w pełni usatysfakcjonowana Jego poradą. Do tej pory 4 razy korzystałam z usług ePorad24 i za każdym razem otrzymywałam poradę składającą się dwóch członów. Pierwszy to prezentacja przepisów dotyczących mego pytania, a druga to zwięzły \"łopatologiczny\" przepis co i jak uczynić w moim przypadku. Jestem zadowolona w 100% z porady. 
Małgorzata, licencjonowany zarządca nieruchomości, 71 lat
Tak jak czytałam w innych opiniach, wyjaśnienia są bardzo prosto sformułowane, zrozumiałe dla kogoś, kto na co dzień nie ma czynienia z prawem. Wspaniałą rzeczą jest możliwość zadawania dodatkowych pytań. Pozwala to rozwiać jakiekolwiek wątpliwości.
Joanna, nauczyciel, 44 lata
Jestem zadowolony z udzielonej mi porady. Odpowiedz szybka, napisana prostym , zrozumiałym językiem, wyczerpująca temat. 
Czarek
Na moje zapytanie , otrzymałam bardzo szybką wyczerpującą odpowiedź , zrozumiałym językiem (nie prawniczym) napisaną . Korzystała z ePorady24 moja znajoma , która była bardzo zadowolona z szybkiej i solidnej usługi . Dlatego ja również zwróciłam się do nich o pomoc. Z czystym sumieniem POLECAM TĄ FIRMĘ .Zamykam swoją opinie w krótkich słowach, SZYBKO , SOLIDNIE , PROFESJONALNIE I NIE DROGO!!!
Grażyna
Serdeczne dzieki za porade
Grzegorz
Nie wypowiadam się na forach internetowych i nie wystawiam opinii- jednak tym razem poczułam, że muszę napisać o Państwa portalu, ponieważ jest wspaniały. Jestem zachwycona. Rzadko zdarzają się mi problemy natury prawnej, więc nie mam kontaktu z prawnikami. Ten portal okazał się najlepszym dla mnie rozwiązaniem, gdy nastąpiło takie zdarzenie. Przystępna cena, natychmiastowe odpowiedzi i to bardzo wyczerpujące. Zostałam poprowadzona znakomicie, aby rozwiązać swój problem. Gratulacje dla założycieli, dla świetnych prawników. Już poleciłam swoim znajomym i polecam wszystkim. 
Małgorzata
Udzielona odpowiedź w pełni mnie satysfakcjonuje. Z całą pewnością będę korzystać z eporady24, jeżeli oczywiście zajdzie taka potrzeba.
Dorota, nauczyciel, 52 lata
Odpowiedzi na zadane problemy są naprawdę fachowe ale co cenię najbardziej to że są rzetelne.
Adam
Jestem zadowolony, szybka ,rzetelna odpowiedź, profesjonalna.
Andrzej
Bardzo fachowa i zrozumiała odpowiedz od prawnika
Hubert
Szybka i rzeczowa odpowiedź, w której odniesiono się do każdego mojego pytania. Jestem bardzo zadowolony i cieszę, że jest taki serwis. To o wiele wygodniejsze rozwiązanie niż próba szukania i umawiania się z prawnikiem face-to-face.
Marcin
Wyczerpujące wyjaśnienia.
Jarosław, 55 lat, nauczyciel
Wszystko super
Ihor, 24 lata, przedsiębiorca
Drugi raz skorzystałam z porady prawnej ePorady24. W obu przypadkach porady udzielił mi p. Marcin Sądej. Sprawy bardzo dokładnie omówił, a na zakończenie wypunktował kolejne etapy postępowania. To co wydawało mi się dość zawikłane po przeglądaniu darmowych portali internetowych z poradami prawnymi, nagle stało się jasne i proste. 
Małgorzata, licencjonowany zarządca nieruchomości, 71 lat

Grażyna, 58 lat, nauczyciel
Dla mnie wszystko jest super
IRENA, 65 lat, technik - ekonomista,obecnie na emeryturze
Szybka i terminowa obsługa. Jestem zadowolona z wykonania usługi. Dziękuję bardzo za pomoc.
Grażyna
Porada jaką otrzymałam jest wnikliwa i satysfakcjonująca. W wątpliwej sytuacji na pewno będę korzystała z Państwa usług
Joanna, księgowa, 58 lat
Wszystko jest tak, jak być powinno - SUPER!!
Grażyna, 60 lat, Asystent Prezesa

Na wstępie napiszę, że zgodnie z art. 134 § 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. To oznacza, że na tym pierwszym etapie tak naprawdę sposób działania adwokata, podniesione przez niego zarzuty i wnioski nie mają decydującego znaczenia, bo nawet gdy pełnomocnik czegoś nie zauważy, sąd sam pozostaje w obowiązku rozważyć każdy aspekt sprawy. Inna sytuacja zachodzi już przed naczelnym sądem administracyjnym, bowiem ten rozpoznaje sprawę już tylko w granicach skargi kasacyjnej (art. 183 § 1: „gdyby zatem jakiś zarzut nie był podniesiony, sąd nie weźmie naruszenia, do którego się odnosi, pod uwagę (z urzędu bierze pod uwagę tylko nieważność postępowania”). Tutaj już rola pełnomocnika jest decydująca.

Krótki opis sprawy nie pozwoli mi na ocenę, czy w istocie sprawa była prowadzona nieprawidłowo, odnosząc się jednak do tego, co Pan napisał na temat samej sprawy: organy zastosowały do Pana art. 54 ust. 7 Prawa budowlanego aktualnie obowiązującego, bowiem przystąpił Pan zapewne do użytkowania po wejściu w życie tej regulacji. Taka wykładnia nie jest oczywista, bowiem np. orzeczenie NSA z dnia 10 marca 2006 r., sygn. akt II OSK 617/05, stwierdza, że zawiadomienie o zakończeniu budowy i wniosek o udzielenie pozwolenia na użytkowanie mieści się w szeroko pojmowanym zakresie postępowania o pozwolenie na budowę i stanowi po prostu jego kolejny w tym wypadku końcowy etap. W takich sprawach istotne też jest rozważenie, czy nie było przedawnienia – skoro jednakże przystąpiłby Pan do użytkowania po 2003 r., przedawnienie wymierzenia kary z pewnością nie nastąpiło (terminy to 3 i 5 lat od końca roku, w którym przystąpiono do użytkowania obiektu, por. art. 57 ust. 7 w zw. z art. 59g ust. 5 Prawa budowlanego w zw. z art. 68 § 1 i 3 Ordynacji podatkowej).

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Gdyby pełnomocnik profesjonalny popełnił istotnie tzw. błąd w sztuce i nienależycie wykonał swoje obowiązki, może Pan dochodzić od niego odszkodowania na podstawie art. 471 Kodeksu cywilnego równego nałożonej karze. Jednakże błąd adwokata musiałby doprowadzić do przegranej, a bez popełnienia tego błędu z pewnością wygrałby Pan sprawę. Nie chodzi zatem tylko o to, by dowieść, że prawnik popełnił rażące błędy, ale też o to, żeby udowodnić, że gdyby nie te błędy, sprawa byłaby wygrana. Udowodnienie tej ostatniej okoliczności jest bardzo trudne, a prawie niemożliwe. W Pana przypadku wchodziłoby ono w grę tylko wtedy, gdyby naczelny sąd administracyjny wskazał, że w skardze kasacyjnej skarżący nie podniósł zarzutu, który po jego rozważeniu kazałby przyznać Panu rację w sporze. Ponieważ adwokaci i radcowie prawni podlegają obowiązkowo ubezpieczeniu OC, odszkodowania mógłby Pan dochodzić także od ubezpieczyciela – a wtedy jej ściągnięcie nie stanowiłoby problemu.

Oczywiście przed wystąpieniem do sądu należałoby wyczerpać drogę przedsądową – gdyby bowiem adwokat uznał swoją winę, ubezpieczyciel zapewne wypłaciłby odszkodowanie jeszcze bez postępowania sądowego. Mobilizacją do uznania winy byłoby zapewne wszczęcie postępowania dyscyplinarnego przy właściwej okręgowej izbie adwokackiej na Pana wniosek.

Jak Pan napisał, wyczerpał Pan już drogę administracyjną rozpatrzenia sprawy.

Droga konstytucyjna (złożenie skargi do Trybunału Konstytucyjnego) też już w tym przypadku jest niecelowa, bowiem Trybunał Konstytucyjny już trzykrotnie kontrolował przepis, na którego podstawie wymierzono Panu karę, pod względem jego zgodności z konstytucją. W wyroku z dnia 15 stycznia 2007 r., sygn. akt P 19/06, OTK-A 2007, nr 1, poz. 2, Trybunał orzekł o jego zgodności z art. 10 w zw. z art. 2 Konstytucji RP, w wyroku z dnia 5 maja 2009 r., sygn. akt P 64/07, OTK-A 2009, nr 5, poz. 64 – o jego zgodności z art. 2 i 32 ust. 1 Konstytucji RP, zaś w wyroku z dnia 22 września 2009 r.,  sygn. akt SK 3/08, OTK-A 2009, nr 8, poz. 125, TK orzekł, że art. 57 ust. 7 jest zgodny z art. 45 ust. 1 oraz nie jest niezgodny z art. 42 Konstytucji RP. Zapewne także niepowodzeniem skończyłoby się wniesienie skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Jeśli chodzi o drogę cywilną, art. 417¹ § 2 zd. 1 Kodeksu cywilnego stanowi, że „jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu ich niezgodności z prawem, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej”.

Przed zainicjowaniem postępowania o odszkodowanie konieczne byłoby zatem stwierdzenie, iż wyroki wydane w Pana sprawie były niezgodne z prawem. W postępowaniu administracyjnym taką niezgodność mógłby orzec naczelny sąd administracyjny według trybu określonego w art. 172 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tj. unieważnienie prawomocnego orzeczenia sądu administracyjnego wydanego w sprawie, która ze względu na osobę lub przedmiot nie podlegała orzecznictwu sądu administracyjnego w chwili orzekania) albo też w postępowaniu wznowieniowym na podstawach z art. 272 i 271 Prawa, tj. gdy Trybunał Konstytucyjny stwierdził niezgodność aktu normatywnego, na podstawie której wydano orzeczenie, z Konstytucją, umową międzynarodową lub ustawą (art. 272), a także gdy zachodzi jedna z przytoczonych przesłanek nieważności (art. 271):

  • w składzie sądu uczestniczyła osoba nieuprawniona albo jeżeli orzekał sędzia wyłączony z mocy ustawy, a strona przed uprawomocnieniem się orzeczenia nie mogła domagać się wyłączenia;
  • jeżeli strona nie miała zdolności sądowej lub procesowej albo nie była należycie reprezentowana lub jeżeli wskutek naruszenia przepisów prawa była pozbawiona możności działania; nie można jednak żądać wznowienia, jeżeli przed uprawomocnieniem się orzeczenia niemożność działania ustała lub brak reprezentacji był podniesiony w drodze zarzuty albo strona potwierdziła dokonane czynności procesowe.

Ponieważ żadna z powyżej wymienionych przesłanek w Pana sprawie nie zachodziła, NSA nie orzeknie niezgodności z prawem przedmiotowych wyroków, wobec czego odszkodowanie z art. 417¹ § 2 zd. 1 Kodeksu cywilnego.

Art. 417² Kodeksu cywilnego stanowi, że „jeżeli przez zgodne z prawem wykonywanie władzy publicznej została wyrządzona szkoda na osobie, poszkodowany może żądać całkowitego lub częściowego jej naprawienia oraz zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, gdy okoliczności, a zwłaszcza niezdolność poszkodowanego do pracy lub jego ciężkie położenie materialne wskazują, że wymagają tego względy słuszności”. W takim wypadku odszkodowania dochodzi się od Skarbu Państwa – podmiotu, przez którego wykonywanie władzy publicznej wyrządzono szkodę.

Celem tej regulacji jest „zapewnienie poszkodowanym kompensaty szczególnie dotkliwych uszczerbków spowodowanych władczą działalnością jednostek państwa i samorządu terytorialnego, jeżeli przemawiają za tym normy etyczne, a wobec zgodnego z prawem zachowania sprawcy usunięcie tych następstw nie jest możliwe na podstawie przepisów ogólnych” (A. Rzepecka-Gil, Komentarz do art. Art. 417² Kodeksu cywilnego, LEX, por. wyrok SA w Poznaniu z dnia 9 listopada 2010 r., sygn. akt I ACa 841/10, LEX nr 756729). Ponieważ odszkodowanie to oparte jest na zasadach słuszności, ostatecznie te zasady przesądzają o przyznaniu odszkodowania i zadośćuczynienia.

Podstawową trudnością, która utrudniłaby Panu uzyskanie odszkodowania z powyższego tytułu, byłoby dowiedzenie związku przyczynowego między ewentualną szkodą na zdrowiu a nałożeniem kary. Musi Pan też samodzielnie ocenić skutki w Pana życiu orzeczenia kary i rozeznać, czy rzeczywiście doznał Pan z tego powodu szczególnie dotkliwej szkody na osobie. Następnie musi Pan rozważyć, czy w Pana sytuacji zachodzą względy słuszności dla wypłaty odszkodowania i zadośćuczynienia. Przy ocenie, czy słuszne jest przyznanie odszkodowania, bierze się pod uwagę okoliczności sprawy, tj. sytuację, w której wyrządzono szkodę, motywy podejmowanego działania, rodzaj i znaczenie chronionego interesu, sytuację poszkodowanego (majątkową, rodzinną, wagę i rozmiar uszczerbku, niezdolność do pracy; por. A. Rzepecka-Gil, jw.). Ponieważ nie znam Pana sytuacji w tych względach, trudno mi pomóc w powyższej ocenie. Jednakże nadmieniam tylko, że przepis dotyczy drastycznych przypadków, szkody szczególnie dotkliwej.

Jeśli uznałby Pan, że takie względy słuszności zachodzą, to w istocie zachodzą też przesłanki, by wnosić o rozłożenie kary na raty albo nawet jej umorzenie.

Przepisy Prawa budowlanego przewidują możliwość umorzenia lub rozłożenia na raty zasądzonej kary z tytułu nielegalnego użytkowania obiektu budowlanego (art. 57 ust. 7 Prawa budowlanego), odsyłając do działu III Ordynacji podatkowej (art. 59g ust. 5 w zw. z art. 57 ust. 7 Prawa budowlanego). W ustawie tej w art. 67a § 1 określono, że w przypadkach uzasadnionych ważnym interesem podatnika (tu: ukaranego) lub interesem publicznym organ może:

  • odroczyć termin płatności lub rozłożyć zapłatę na raty,
  • umorzyć zaległość w całości lub w części.

Wniosek wnosi się do właściwego wojewody (art. 59g ust. 5 Prawa budowlanego). Myślę, że złożenie takiego wniosku jest podstawowym środkiem, jakiego powinien Pan spróbować w zmniejszeniu dolegliwości kary.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.


Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z prawem budowlanym?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Podobne materiały

Zabudowa bliźniacza, przepisy

Posiadam dom piętrowy, jednorodzinny o zabudowie bliźniaczej. Mój sąsiad kilka lat temu dostawił jedną kondygnację, przyłączając się do ściany mojego domu i na kilka lat budowę wstrzymał. Obecnie na jego wniosek wszczęto postępowanie w sprawie rozbudowy i nadbudowy budynku mieszkalnego w zabudowie mieszkaniowej jednorodzinnej. Według nowego projektu ma to być dom wyższy od mojego. Czy Prawo budowlane na to zezwala? Nadmieniam, że w takim przypadku ścieki z dachu sąsiada będą spływały na moją ścianę, tym samym niszcząc mój dom. Czy sąsiad nie ma obowiązku zadaszenia swojego domu na wysokości mojego dachu?

Przyleganie dwóch budynków sąsiednich do granicy wąskiej działki

Jestem właścicielem małej działki budowlanej o szerokości 14 m. Od strony zachodniej – w granicy z moją działką od lat stoi dom przylegający do niej na długości 10 m i wysoki na ok. 15 m. Kilka dni temu otrzymałem powiadomienie ze starostwa, że w drugiej granicy od strony wschodniej inny sąsiad złożył do zatwierdzenia projekt budowlany domu jednorodzinnego, którego ściana będzie przylegała do granicy na długość blisko 17 m. Do starostwa złożyłem sprzeciw wraz z listą moich zastrzeżeń, podkreślając, że przy takiej zabudowie powstanie coś w rodzaju tunelu, przez co moja działka straci charakter budowlany z racji jej zaciemnienia i powstających w ten sposób ograniczeń projektowych. Usłyszałem, że to są uwagi mało istotne i mam się spodziewać zatwierdzenia projektu. Czy taka decyzja będzie zgodna z prawem? Dodam, że moja działka jest niezabudowana.

Budowa budynku gospodarczego blisko granicy działki

Mam pytanie o prawo budowlane z 1985 roku. Problem dotyczy budowy budynku gospodarczego na sąsiedniej posesji około pół metra od mojej granicy. Moja działka jest wąska, a sąsiada bardzo szeroka. Sąsiad na pewno ma pozwolenie na budowę tego budynku. Czy (jako właściciel działki o tak dużej powierzchni) miał prawo wybudować budynek o wysokości 4 metrów tuż przy granicy i zacieniać mi działkę?

Czy to remont dachu, czy odbudowa?

Posiadam parterowy dom jednorodzinny z nieużytkowym poddaszem z 1935 r., w którym drewniany strop, więźba dachowa, poszycie dachu, szczyty budynku oraz kominy są w bardzo złym stanie. Czy rozbiórka wymienionych elementów, a następnie odtworzenie do stanu pierwotnego bez ingerencji w kształt i geometrię budynku będzie remontem czy odbudową i czy takie prace będę mógł wykonać na zwykłym zgłoszeniu?

Czy sąsiad może postawić budynek wyższy niż mur bez powiadomienia mnie o tym?

Miedzy mną a sąsiadem w granicy jest mur o wysokości 2 m, który jest kontynuacją budynku ustawionego plecami do mojej działki. Widzę, że sąsiad zaczyna po swojej stronie dobudowywać komórkę przylegającą do muru i mam wrażenie, że będzie ona wyższa niż mur. Spowoduje to zacienienie mojej działki, która i tak zacieniona z każdej strony przez budynki stojące w granicach działki. Czy sąsiad może postawić budynek wyższy niż mur bez powiadomienia mnie o tym i bez mojej zgody?

Budowa domku letniskowego na działce rolnej

Sprawa dotyczy budowy domku letniskowego na działce rolnej. Posiadam 2 działki rolne w atrakcyjnej lokalizacji nad morzem. Każda z działek ma 500 m2 (10 x 50 m), działki ze sobą graniczą (łącznie 20 x 50m). Do obu jest dojazd z drogi asfaltowej i znajdują się one niedaleko zabudowań. Chciałbym na nich wybudować domek letniskowy. Jakie mam możliwości? Czy jest możliwe wybudowanie na każdej z nich domku o powierzchni2?

Zmiana użytkowania lokalu na dom pogrzebowy

Czy na działce określonej w studium uwarunkowań przestrzennych jako „usługowo-produkcyjna” mogę zmienić sposób użytkowania lokalu na dom pogrzebowy?



Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika » wizytówka Zadaj pytanie »